Rossijskaja Gazieta wykluczyła odpowiedzialność kontrolerów ze Smoleńska… Tak się czasem zastanawiam po co są sądy, komisje sejmowe, międzynarodowe ekipy dochodzeniowe, skoro wystarczy przeczytać Gazietę, niekoniecznie Rossijskają i nie tylko w sprawie tragedii smoleńskiej. Tam mają takich mądrych ludzi. Potrafią wydać wyrok w każdej sprawie w ciągu kilku minut. Właściwie wystarczy też telewizja czy radio. Dziennikarze (i politycy) po prostu wiedzą. Rodzą się chyba z tym darem. Zazdroszczę. Też bym tak chciał. Ciekaw jestem czy istnieje jakiś periodyk, który przekazuje fakty bez komentowania ich i wysilania się na interpretację. Jeśli ktoś zna takie źródło, bardzo proszę o poinformowanie mnie o tym. Zacznę z niego korzystać.
Aha, wracając do kwestii kontrolerów ze Smoleńska. Rozmawiałem wczoraj z elektrykiem, który przyszedł sprawdzić czy działa mi taki wyłącznik w skrzynce z korkami. Jakoś tak mądrze go nazwał — różnicowoprądowy — zdaje się. Wyłącznik działa. Prąd mnie nie zabije. Przynajmniej nie w moim mieszkaniu. Natomiast pan Kazio, podzielił się ze mną swoją wiedzą z innych dziedzin i twierdzi, że cała odpowiedzialność ciąży na tych właśnie kontrolerach. No to mam teraz problem. Komu wierzyć!? Elektryk Pan Kazio wyglądał wiarygodnie, miał przyrządy…

Od samego początku cała ta katastrofa jest wykorzystywana do czysto politycznych celów. A gazety niestety szukają sensacji, bo tylko na tym mogą zarobić.
OdpowiedzUsuń na zawszeadorei seu blog parabens
OdpowiedzUsuń na zawsze